Ten śnieg tak pięknie się błyszczy.
Nie mam zamiaru z tąd wstać.
Spojrzałam w niebo.Pełnia...i te piękne gwiazdy.Wyciągnełam ręke przed siebie i dotknęłam jednego ze spadających z nieba płatków.
Westchnęłam i wstałam.Podeszłam do drzewa i urwałam dość dużego sopla,który znajdował się na jego gałęzi.
Zawsze chciałam polizać sopla.Ciekawe,czy rzeczywiście smakuje jak woda...
Przybliżyłam go do ust i polizałam.Rzeczywiście smakuje jak woda.
Po chwili złamałam go na kilkanaście małych odłamków.
Wpadłam na pomysł.Zabrałam odłamki i pobiegłam do pizzer za scenę.Tam z kąta wygrzebałam szal boa i długą biała sukienkę.
Przebrałam się w sukienkę i założyłam szal,a we włosy powkładałam kawałki sopla.Jestem robotem więc kiedy go dotykam nie topnieje.
Następnie wróciłam do chłopaków.
-No!Teraz mogę chodzić po śniegu!
Po chwili położyłam się na śniegu z zamkniętymi oczami.
-Mogła bym tak leżeć całą noc...
Mruknęłam przeciągając się jak kot.
***
To ta sukienka XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz