Kiedy Mengle przyszła z powrotem uśmiechnełam się.
-To może zaczniemy od...
Przerwałam kiedy usłyszałam krzyk.
-Czy to byl Billy?Może choćmy to sprawdzić?
Spytałam zaniepokojona.
Poszłam w tamtym kierunku i podeszłam do Billego,który nie wyglądał za dobrze.
-Coś się stało Billy?
Spytałam kucając przy nim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz