Nagle usłyszałam kroki.Zdjełam słuchawki i spojżałam na jakąś dziewczynę.
-Pracuje tu.
Powiedziałam ponuro.Czemu zawsze ktoś musi mi przeszkadzać?Spojrzałam na nią krzywiąc się.
-Myślę,że sobie poradzę ~
Powiedziałam niebezpiecznie mrużąc oczy i spowrotem zakładając słuchawki.
***
Spojżałam na BB z uśmiechem.
-A co?Nie mogę?Po prostu tak jakoś naszło mnie żeby się przebrać...A co?Wyglądam brzydko,czy co?
Powiedziałam wstając i podchodząc do latarni stojącej przed pizzerią.Dotknęłam jej i westchnełam,a z moich ust wyleciał obłoczek pary.Trochę zimno,ale da się wytrzymać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz