Jak zwykle siedziałem w piwnicy gdzie panowała całkowita ciemność. Nikt pewnie nic by tu nie zobaczył ale ja się już przyzwyczaiłem. Nie wiem jak długo już tu siedziałem i jakoś mnie to nie obchodziło. Dla mnie czas to pojęcie względne. Co komuś po obliczaniu go skoro to i tak zaledwie namiastka wieczności, którą spędzimy w tych ciałach? Jeszcze będąc człowiekiem myślałem, że moje życie jest beznadziejne: teraz zmieniło się w piekło. Nadal czuję ten przeszywający ból miażdżonych przez sprężyny kości. Zupełnie jakby to stało się zaledwie kilka sekund temu.
-So he we are
My body inside is nightmare,
Don't you stare too long at my curse,
It happend to fast
What happend in the past
Is something I would constantley rehearse*.
-So he we are
My body inside is nightmare,
Don't you stare too long at my curse,
It happend to fast
What happend in the past
Is something I would constantley rehearse*.
Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że zacząłem nucić jedną z wielu piosenek jakie wymyśliłem siedząc w tym zapomnianym przez Boga miejscu. W pewnym momencie z góry usłyszałem jakieś krzyki. Głos zdecydowanie należał do Toy Chicky. Czyżby coś jej się stało? Przez chwilę nawet chwiałem wyjść i to sprawdzić ale się opamiętałem. Co mnie to? Nie moja sprawa. Dlatego też dalej siedziałem w kącie piwnicy pod ścianą i pogrążyłem się w moich popierdolonych myślach.
*DA games - I'm the Purple Guy
*DA games - I'm the Purple Guy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz