Byliśmy już przed łazienką,kiedy nagle z ciemności wyskoczył jakiś lis.Najpierw zlokautował FreadBeara,a potem rozdarł mi ramie.Jedna blizna więcej.Złapałam się za ramię i syknełam.Boli jak cholera.Poczułam jak nogi się pod emną uginają.Czy ja się boje?!Wygląda na to,że tak.Wziełam głęboki wdech.Odwróciłam się chcąc uciec,ale wtedy zobaczyłam,że za mną jest sciana.Co?!Załorze się,że wcześniej jej tu nie było!Szybko wbiegłam do łazienki i oparłam się o dżwi.Strach zaczoł mijać,a pojawił się tempy ból.
-Ał!Fuck!Nie no,kolejna blizna do kolekcji!
Słyszałam jak ktoś przybiega i mówi coś do FreadBeara.
Zignorowałam to jednak i podeszłam do szafki obok lustra.Wyjełam z niej bandaż i opatrzyłam ręka,sycząc.I tak boli.Następnie usiadłam pod scianą i czekałam.
Ech, nie chce nic mówić, ale to nightmare foxy więc tak jakby... Powinnas się go bać, ponieważ on ma taki power że stwarza w okół siebie aue przez którą ludzie się boją... Własnie ludzie... A no i nie mozesz go zbyt dotknąć bo on jest... duchem, halucynką? Czymś podobnym co materializuje się tylko na moment...
OdpowiedzUsuńNo więc ten, troche realizmu, jak ty bys sie zachowała widząc wielkie przerośnięte monstrum? Ja bym raczej uciekała ;-;
Ehhh...Czy ja zawsze muszę coś zle zrobić?!
UsuńNie wiem czy źle czy dobrze, ja bym po prostu zedytowała posta i już ;-;
OdpowiedzUsuńŻe si przestaszyła... czy coś ;-;
Ehhhh...ok...
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, nie bij ;_:
OdpowiedzUsuńNie no spoko.Ja zawsze coś zjebie ;-;
OdpowiedzUsuńNie mów tak ;-: to tylko raz przecież ;-;
UsuńDobra to ja idę edytować.Dobrze,że mam wenę.
Usuń