-W takim razie kiedyś cię tego naucze...
Uśmiechnełam się szeroko i dałam mu lekkiego kuksańca w ramię.
-W takim razie od dziś dla mnie jesteś Fredełka!
Powiedziałam idąc za nim.
-Sama nie wiem...ja dla kasy,a oni to nie wiem dlaczego.
Powiedziałam i sięgnełam do kieszeni z,której wyciągnełam tabliczke gorzkiej czekolady.
-Chcesz trochę?Jak nie to zjem sama.Najwyżej będe gruba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz