-To tylko jeden z wielu powodów...
Zeszłam z niego.
-No cóż...musiałam jakoś zarobić,a tylko do tej pracy zgodzili się mnie przyjąć...chyba znów będe musiała pójść do psychiatryka,żeby wyleczył mnie z tej arachnofobii....
Mruknełam po czym usiadłam na scenie.
-I dziękuje.Jeśli mogła bym ci się jakoś odwdzięczyć to mów śmiało.
Powiedziałam,by pochwili usłyszeć dzwonek telefonu.
-Ehhhh...Halo?
?-Emmmm...czy z tej strony panna Amy Snowdrop?
-Tak.O co chodzi?
?-Emmm...zaszła pewna pomyłka podczas przeprowadzania pani badań i okazało się,że jednak wciąż powinna pani zarzywać Merkrobil(sama wymyśliłam XD,Mekrobil to lek na uspokojenie)
-Ale...po co?
?-Ponieważ jeśli pani się zbyt zdenerwóje to może pani stracić kontrole tak jak kiedyś...
Westchnełam i rozłączyłam się.
-Ehhh...i co ja teraz mam robić?
Mruknełam znudzona.
środa, 19 sierpnia 2015
Snowdrop
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz