Kiedy uslyszlam ze Fredbear tez chce byc przytulony to szybko podeszlam i go przytulilam.
-Przepraszam teraz za każdym razem kiedy cie zobacze to cie będę przytulac jak Mangle i Balloon Boya.- powiedzialam z usmiechem. Puściłam miska i odgarnelam wlosy z twarzy... Bede musiala cos z nimi zrobic... Ale to pózniej
-Aha... No nie smutaj juz Fredbear.- powiedzialam i sie usmiechnelam do niego
-Ja? Gadalam sobie niedawno ze Straznikami ale uslyszalam bieganie wiec zostawilam ich i przyszlam tutaj.- odpowiedzialam a moj maly ogonek zacząl radosnie machac ( xD) a uszy podniosy sie do gory
-A tak poza tym. Milo poznac nie raz o tobie slyszalam ale nigdy chyba sie nie spotkalismy.- powiedzialam i podalam mu dlon na przywitanie. Fredbear wydawal sie byc mily. Nagle znow uslyszalam grzmot wrzasnelam i przytulilam reke miska bo byl najbliżej
-Boze swiety! Na egzoszkielet! Burza idz sobie.- powiedzialam lekko sie trzęsłam ze strachu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz