Nagle się obudził, nawet nie wiecie jak byłem szczęśliwy, jednak wszystko poszło gdzieś kiedy przybiegła jakaś dziewczyna i przytuliła mojego serdecznego przyjaciela. Zdziwiłem się i się odsunąłem. Więc o tej dziewczynie mówił. Z resztą kto to.
- Eeee... Tutaj, jak widzisz i się do Ciebie klei może w ogóle nie potrzebnie tu przychodziłem? - zapytałem dość no zdezorientowany mimo wszystko.
Zmarszczyłem czoło i brwi, próbując cokolwiek ogarnąć.
- Myślałem, ze to dziewczyna Ci to zrobiła, że pytasz się gdzie jest, ale skoro ona tak się zachowuje... to ja nie wiem co myśleć - to już powiedziałem bardziej do siebie niż do niech.
- Co się tutaj tak właściwie odpierdzielilo? - zapytałem się chłopaka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz