Fabuła Regulamin Nabór & postacie Strona głowna

środa, 12 sierpnia 2015

Billy

Kiedy powiedział, że boli jak cholera wystraszyłem się i to nie mało. Czy on to robi specjalnie? Bo jak tak, to niech przestanie, no. Kurcze. Jednak na szczęście to co powiedział potem uspokoiło mnie nieco. Wole zostać wyłączony szczerze mówiąc, niżeli cierpieć. I zanim coś powiedziałem, ten
mnie wyłączył! No co za... Z resztą. Głośno westchnąłem i w swojej tej... duchowej formie zacząłem sobie latać obok przyjaciela. Zajęło mu to dość szybko, ale to pewnie dlatego, że on lubił naprawiać rożne rzeczy, więc wymienienie mi twarzy, to musiał być dla niego pikuś, po tym gdy już było po wszystkim włączył mnie.
- Dzięki stary, uratowałeś mnie... I spróbuje, mam w ogóle nadzieje, że nie spotkam tej wariatki już - powiedziałem z uśmiechem na twarzy.
- E... okej! To chyba nie przez to nawet, najwyżej pożyczę sobie ta opaskę na oko od Foxiego - powiedziałem pół żartem, pół poważnie.  Spojrzałem po pokoju.
- Wiesz, możemy stąd iść? To miejsce jest straszne... - powiedziałem do Fredbeara.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz