T-Czy ja wiem....nigdy jakoś specjalnie mi się nie nudziło...
Usmiechnełam się na wzmianke o jego orientacji.
T-W takim razie witaj w klubie.Moja orientacja w terenie też kuleje.
Kiedy odsunął mi kotare,aby mnie przepuścić cicho podziękowałam.
Po chwili szliśmi obok siebie.
Kiedy przechodzilismy obok łazienki zauważyłam Jeremiego.
T-Hmmmm...jeśli żeczywiście ma problemy z żołątkiem to mu współczuje...A co ty nato,abyśmy po spacerze poszli do kuchni?Mogła bym nam coś ugotować!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz