T-Ehhh...skoro tak mówisz....
Spojżałam na jej ogon,który kołysał się na boki.
T-Jeśli chodzi o Chice to lepiej nie...ciagle ma mi za złe to,że ją zastąpiłam...ale z Puppet można spróbować...Ja też myslie że będziemy się tak czyś jak dobrze bawić!
Powiedziałam z bananem na twarzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz