Uśmiechnełam się i poprawiłam kapelusz,który ssunął mi się z głowy.
T-Ja też się cieszę.Jesteś jedną "osobą" z którą..tak się...zakolegowałam.
Kiedy wspomniał o kuchni uśmiechnełam się.
T-Uwielbiam gotować,ale jeśli chcesz to możesz mi pomóc.To...gdzie teraz?
Naprawdę polubiłam jego towarzystwo.Ciesze się,że go poznałam.Inaczej wciąż była bym samotna...
T-I mów mi Tochi...tak będzie łatwiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz