Po kilku minutach świat przestał wirować.Pozostał tylko lekki ból głowy.Nagle usłyszałam kroki.
W moją stronę właśnie szła Mengle.
Słuchałam uważnie tego co mówi dziewczyna.
W końcu podjełam decyzje.
Podeszłam do Mengle i ją przytuliłam.
T-Wybaczam ci.A jeśli chodzi o dzieci..naprawde mogła bym?Co miała bym robić?Śpiewać?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz