W oczach dziewczyny narastający strach co oczywiście mi się podobało bo lubię straszyć innych wyskakiwać z nienacka w miare tego jak się cofała podchodziłem krok po kroku do niej
-Boisz się-spytałem złośliwie choć wiedziałem ,że tak jest szedłem dalej w jej kierunku unosząc w górę swój hak i szczerżąc ostre jak brzytwa zęby podchodząc coraz bliżej i bliżej dziewczyny
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz