środa, 12 sierpnia 2015
Jeremy
Obudziłem się. Głowa mnie bolała jak cholera. Pewnie się w nią mocno walnąłem. Zauważyłem, że trzyma mnie jakiś biało-różowy lis! Znowu?! Nie wytrzymuje już psychicznie w tym miejscu! Próbowałem się od niej odczepić. | Jeremy-No KURWA JEBANA MAĆ!!! Zostaw mnie zboczeńcu! Zostaw! | Nie wiem czemu, ale z moich ust takie słowa wyleciały XD. Chyba byłem ostro wkurzony. Zobaczyłem, że koło tego biało-różowego lisa jest i ten lis pirat! Ja nie mogę kurde!!! Przez niego wyglądam jak pirat! Nie nawidze piratów! Mój ojciec zawsze się za niego przebierał i straszył mnie w nocy. Jak ja go nienawidzę za to! W końcu się uspokoiłem. | Jeremy-Sory...Mam zły dzień... | Zamknąłem oczy czekając na ich odpowiedź.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz