Fabuła Regulamin Nabór & postacie Strona głowna

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Fredbear

Wsłuchałem się w jej historię o tym jak doprowadziła się do tego stanu,  To trochę głupie, jednak ten komentarz zostawiłem dla siebie uznając go za niegrzeczny.
-Ty, no ale jak my cie mamy zostawić, jak ty co trzy sekundy mdlejesz?- zapytałem, krzyżując ręce na piersi. Niech mnie ktoś poprawi, jeżeli to nie jest prawda, ale ona faktycznie co kilka chwil traciła przytomność i puszczenie takiej osoby samej, nie jest zbyt odpowiedzialne.
Po chwili dziewczyna nie czekając na naszą reakcje pobiegła przed siebie, a ja w duchu modliłem się tylko, żeby się przypadkiem po raz kolejny nie poślignęła i żeby nie straciła przytomności.
Westchnąłem ciężko, spoglądając na mojego towarzysza. Może to głupie, ale nie goniłem dziewczyny. Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie życzy sobie naszego towarzystwa, nawet jeżeli bylibyśmy dla niej najmilszymi osobami w tej pizzerii. 
Usiadłem na stole, wgapiając wzrok z moje pokryte krwią niedźwiedzie łapki. Już nawet zapomniałem skąd ta krew...
Mieliśmy aktualnie tyle szczęścia, że to tej częsci sali kamery nie miały zasięgu i nie mogły nas zarejestrować, no być może tylko moje świecące gały, gdzieś w oddali.
-To co teraz? Będziemy siedzieć tu tak do końca nocy, Billy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz