Fabuła Regulamin Nabór & postacie Strona głowna

czwartek, 20 sierpnia 2015

Fredbear

Słuchając opowieści dziewczyny, kątem oka spojrzałem na Foxy'ego, który przyszedł tutaj wraz z Billym. Trochę mi się to nie podobało, biorąc pod uwagę, że zniszczonego lisa z mnóstwem zębów mamy tylko jednego, bo kogo jak kogo, ale Mangle o to bym nie podejrzewał. 
Zaraz po tym jak dziewczyna nas wyminęła i poszła po koszule, ja zrobiłem krok w stronę lisa-pirata.
-Ty to chyba na mózg padłeś. Te twoje pirackie opowieści ci zeżarły rozum, czy co?- rzuciłem powoli zmniejszając dystans między nami. -Arr! Ej, ej, ej Gruby wyluzuj..! Chyba nie sądzisz, że to ja! Nie rzuciłbym się na ciebie. Poza tym stary, ja cały czas byłem z Billym. Jeszcze nie umiem się rozdwajać! - mruknął pirat wyraźnie niezadowolony z mojego oskarżenia. -Nie no oczywiście, weź mnie nie denerwuj, chyba nie sądzisz, że magicznym sposobem z dupy powstał nowy lis z opisu dokłądnie taki jak ty - mruknąłem, czekając przy tym, chociażby na to, aż chłopak sam z siebie się przyzna, jednak ten, zamiast to zrobić, odwrócił się jedynie do mnie plecami i powoli skierował się przed siebie. -Ej no gdzie ty idziesz, ja jeszcze nie skończyłem! - rzuciłem za nim, jednak ten nawet się nie zatrzymał. -Pierdolę to, idę do siebie, zanim mnie pobijesz. Ciao Billy! - mruknął,niknąc powoli w mroku. Chwilę po tym powróciła do nas Amy. Powoli osunąłem się na ziemię, spoglądając na dziewczynę.
-Bardzo cię poharatał? - zapytałem po chwili,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz