Fabuła Regulamin Nabór & postacie Strona głowna

środa, 19 sierpnia 2015

Fredbear

O. Jak miło. Nie będzie rozwalania ścian...Czyli jakby nie było pizzeria może jeszcze chwilę postoi i nikt nie będę jej niszczył w dotkliwy sposób. Miło, naprawdę miło. W ogóle dziewczyna ma parę. Pieprznąc tak w ścianę i nie złamać sobie palców? No, nieźle...Chyba...Chyba jak na człowieka to jest jakiś wyczyn, prawda?
Mhm...To wpasuje się w tłum, skoro jest "psychiczna"... Stróże Nocni jakoś...przede wszystkim kojarzą mi się z tym pojęciem, a zwłaszcza ci co pracują tutaj...Teraz. W tym właśnie momencie.
-
Ponoć nieładnie jest mówić komuś po nazwisku - rzuciłem nagle przypominając sobie o zasadach dobrego wychowania. -No to w takim razie miło cię poznać...Amy - powiedziałem po chwili, z nikłym uśmiechem na twarzy. Słysząc zaś jej pytanie zawahałem się na chwilę, zastanawiając się nad odpowiedzią. -Ha...No wiesz..Pamiętam dużo dzieci o imieniu Melania.. - sprostowałem wciąż w zastanowieniu. Przez moją długoletnią służbę, przewinęło się tyle dzieciaków o tym właśnie imieniu, że...Że pewnie nikt nigdy nie zdołałby tego zliczyć. No tak...Może nazwisko by pomogło? W gruncie rzeczy, jeżeli jakieś dziecko obchodziło u nas urodziny, zwykliśmy je w oficjalny sposób...Witać.. - A...O jaką Melanię pytasz? - zapytałem niepewnie, łudząc się może, że dziecko to jakoś...Zapisało się w mojej pamięci. W gruncie rzeczy to skoro pyta, w jakimś stopniu musi to być dla niej ważne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz