Fabuła Regulamin Nabór & postacie Strona głowna

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Fredbear

Spojrzałem na dziewczynę, powoli otwierając pysk, żeby coś powiedzieć, jednak w rezultacie z mojego pyska wyleciało...Coś mięsistego...Coś ludzkiego..I zwisało tak, luźno kołysząc się i ociekając krwią..Cały czas patrzyłem na wybiegającą z biura dziewczynę.
-
H-hey...F..Fioletowa dziew..dziewczynko..! Musimy cię je..jeszcze przystroić..! We...Wepchnąć w stró..Strój Freddiego!...Endoszkielet nie może...Para..Paradować bez kostiumu!- krzyknąłem za nią, na tyle donośnie, że byłem słyszalny co najmniej w połowie pizzerii. To zdecydowanie nie był mój głos. To było coś...Jak głośny szept, który podpowiadał samobójcy, że ma skoczyć, który uświadamiał ludziom, że ich życie nie ma sensu..
Przeniosłem wzrok na mały, samotny endoszkielet, który bezwładnie leżał na ziemi...Spojrzałem na niego, po czym na Ballon Boya i uświadomiłem sobie, że muszę przystroić w kostium Freddyego pierw jeden endoszkielet, który uciekł, a potem zajmę się drugim, który chyba nie działa...
-Chodź, B-Billy. Musimy za-zabić-.znaleźć ten..endo..En..szkielet.. Nie chcemy...Że..Żeby dzieci się wystra..szyły widząc takie..coś...- powiedziałem do przyjaciela, wymijając go i idąc przed siebie w poszukiwaniu zbiegłej.
-
Wcisnę ją do tego stroju, jak będzie trzeba będę ciąć jej ciało, kawałek po kawałeczku, ale w końcu...Wsadzę ją do stro..Stroju i..i zostanie w nim na..na zawsze!- warknąłem, nie planując, że powiem to aż tak głośno. Powiedziałem to za głośno i zbyt agresytwnie.
Byłem zdeterminowany, żeby wypełnić to, co przed chwilą powiedziałem i chciałem to wykonać za wszelką cenę. 

5 komentarzy:

  1. Hmm zatrzymuje się
    -Nie- po czym biegnie dalej

    OdpowiedzUsuń
  2. *radosne oczy pieska* Nowa kókła treningowa do rzutów nożem, z wbudowanym znikaczem !!!!

    OdpowiedzUsuń