Fabuła Regulamin Nabór & postacie Strona głowna

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Fredbear

Zaśmiałem się na słowa Ballon Boya. Ach, mówcie co chcecie, ale chłopak potrafi bez zaprzeczenia poprawić mi dzień, pewnie nawet nie będąc tego świadomym.
-Tak? Przez te ułamki sekund zdążyłeś zobaczyć bardzo wiele detali jej osoby! Normalnie powinieneś dostać jakiś order za spostrzegawczość. Ja wiem, złożymy jej ... jemu ...temu wizytę i zobaczymy czy to chłopak czy dziewczyna! Najwyżej zejdzie na zawał, ale co tam, takie małe paranormal Activity, to będzie dobre!- powiedziałem w stronę chłopaka. I nagle dziewczyna po raz kolejny przyprawiła mnie prawie o zawał, nagle odzyskując przytomność. 
-Chao?- zapytałem kątem oka zerkając na Ballon Boy'a, jakbym się łudził, że on wie co to jest Chao.
-Och...Aaaa! To twoja..babeczka, tak?...Och...Hehe..Tak. To posłuchaj, ty sobie tutaj posiedzisz, a ja zaraz znajdę twojego Chao...I ewentualnie twój notatnik, dobrze? Ale nie idź..- powiedziałem, stawiając dziewczynę na jednym ze stołów..
I jak powiedziałem, tak też zrobiłem, udałem się na poszukiwanie babeczki, którą Ballon Boy wyrąbał o ścianę, jednak w połowie drogi zrobiłem w tył zwrot, uświadamiając sobie, że Billy trzyma nijakiego..Chao. Zatem zająłem się poszukiwaniem notesu. Nigdzie wokoło go nie było,więc ukląkłem i począłem szukać notesu pod stołami, używając przy tym latarki, bo nie byłem w stanie nic zobaczyć. Ciemność generalnie mi nie przeszkadza, ale jak mam czegoś szukać to...
Pięć minut żmudnego szukania w końcu dała rezultat oczekiwany i znalazłem przedmiot. Ująłem go w dłoń i zacząłem powoli wyczołgiwać się spod stołu. Kiedy już wyszedłem, stanąłem na chwilę jak wryty, tracąc świadomość. Po prostu na kilka sekund utraciłem kontakt z rzeczywistością...(Tu nawiązanie właśnie do halucynacji która nawiedziła Foxyego xD). Miewałem tak dość często i nie do końca potrafiłem pojąć dlaczego tak się działo. Stałem tak chwilkę otumaniony, wgapiając się w pogłogę. Zignorowałem to jednak całkowicie i podszedłem do dziewczyny, która wciąż siedziała na stole.
Położyłem jej notatnik zaraz obok niej, przez chwilę wsłuchując się w melodię nuconą przez dziewcznę. Była tak kojąco uspokajająca, ale nie wiedzieć czemu, miała w sobie coś niepokojącego...Mimo braku podobieństwa, kojarzyła mi się z melodią Puppet...
-
Okej, widzisz? Mamy twojego Chao..I twój notatnik, już jest dobrze...Tak sądzę...Właściwie..Na Boga, co ty sobie zrobiłaś..Co się stało?- zapytałem cicho, odsuwając się kilka kroków w tył, żeby nie być za blisko, chociaż w rzeczy samej nie byłem, jednak dla takiej wystraszonej dziewuszki, to...
 -Ach!..Słuchaj, w takim stanie to my cię nie puścimy, żebyś poszła gdzieś sama, bo coś za często tracisz przytomność...Więc jakkolwiek by ci to nie przeszkadzało, my cię gdzieś tam zaprowadzimy bezpiecznie, dobrze?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz