Przeniosłem wzrok na notes. Z chęcią bym przeczytał, ale jednak pamiętnik to pamiętnik. Nie wypada, mimo, że byłem ciekawy jego zawartości.
-Fajna sprawa taki pamiętnik. Ja nie umiem pisać. Znaczy umiem, ale na przekór losowi jestem praworęczny - rzuciłem z uśmiechem, unosząc lekko hak ku górze. - A lewą ręką piszę jak dziecko z pierwszej klasy szkoły podstawowej. Ale...To zawsze jest coś! - Nigdy się nie nauczyłem pisać w miarę czytelnie lewą ręką i pewnie się nie nauczę.
-Uchh, mnie się nie mówi o takich rzeczach, bo zaraz mnie ciekawość zżera..A teksty piosenek to...Piosenki w sensie twoje? W sensie..Sama wymyślasz, czyy...?- zapytałem krótko po mojej wypowiedzi.
Słysząc jej cichą wypowiedź, zmarszczyłem lekko czoło w zastanowieniu. Mnie przynajmniej ktoś odwiedza? To co jej nie odwiedza nikt?
-No zdarza się, że ktoś sobie o mnie przypomni, ale..To w takim razie jak to jest z tobą, co? Do ciebie nie wpada nikt, czy...Czy jak? Bo chyba nie rozumiem.. - W końcu była..O ile nie jest - gwiazdą sceny, razem z tą swoją bandą...Freddym i BonBonem..I co, jest sama, czy jak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz