Spojrzałem na dziewczynę uśmiechnięty. W sumie...Miła jest. Może wciąż trochę nieśmiała, ale miła. -Dopiero trzecia? Och...Myślałem, że jest później..Coś na przykład około czwartej, albo piątej...No nic, więcej czasu do spędzenia go z tobą!...-powiedziałem wesoło.-I ogólnie więcej czasu zanim znowu będę musiał udawać normalnego lisa- pirata. Takie udawanie czegoś i robienie czegoś czego się nie chce jest...Nudne, nie uważasz? - rzuciłem z cichym westchnięciem. Chociaż mimo wszystko lubię jak nadchodzi dzień. Wtedy są dzieci..Pizzeria tętni życiem.. Ale mimo wszystko - tym razem cieszyłem się, że dopiero trzecia, w końcu mam z kim pogadać, więc im więcej czasu tym lepiej.
-Moja orientacja w terenie kuleje, ale...Aye- aye kapitanie! - powiedziałęm wychodząc z pirate Cove. Oczywiście ówcześnie przytrzymałem hakiem kurtynę, aby dać pierwszeństwo dziewczynie i dopiero sam, po niej wyszedłem.
-Aye...Nie do końca orientuje się teraz co i jak w tej pizzerii, ale chyba razem się nie zgubimy. Gdzieś w Pirate Cove mam takie mapy pizzerii..Zawsze jak bawiłem się z dziećmi w "znajdź ukryty skarb" to ich używałem i rozdawałem...Sądzę, że w tym przypadku, takie mapy w naszych łapkach nie byłyby takim złym pomysłem..Mogliśmy je wziąć - rzuciłem wesoło, idąc cały czas przed siebie. Kiedy przechodziliśmy koło toalet, przyuważyłem Jeremyego - który szybko schował się znowu w kiblu.
-Bosh, biedak, ma chyba zatwardzenie, albo biegunkę, że tak długo siedzi w tym klozecie...Biedak..
XD Jeremy ma zatwardzenie XDXDXD Jebłam XDXDXDXDXD
OdpowiedzUsuń