Myślałem, że nie znajdziemy już tej maski, jednak nagle Golden znalazł jakieś pudło i zaczął z niego wyciągać rzeczy, aż znalazł... Moja maskę, dziękuje Ci ty u góry. Spojrzałem na chłopaka ponownie.
- koło uszu i pod czapką mi się rozkręca maskę - powiedziałem do niego, po czym przybrałem postać animatronika, by chłopak mógł wymienić mi moją twarz. Ciekawe czy to boli. To straszne! To w końcu tak jakby jakby musiał mi zrobić przeszczep skory na żywca, prawda? Hehe strasze samego siebie - Ej Golden, wymienianie boli? Bo jak dostałem wiatrakiem to bolało, nawet w tej postaci... - powiedziałem zestresowany, tym co miało zaraz tutaj zajść.
Ja pitole. No jestem zła. Ciągle mowa otym wiatraku!!! xD^^
OdpowiedzUsuńBo jak jebła mu tak, że mu się nos wsysnął, to trudno o tym nie gadać XD
UsuńHehe. No raczej xD huehue
UsuńPrzepraszałam....
OdpowiedzUsuń