Obudziłam się. Jakiś chłopak pochylał się nademną z markerem. Krzyknęłam
-zostaw mnie!!!!! Zostaw mnie w samotności!!!!!!-po czym odwróciłam się na krześle i zaczęłam grać na fonie (standardowo xD) w floopy birda.
-jeszcze sobie nie poszłeś??? No już idź. Chce być....samotna-ostatnie słowo wyszeptałam spokojnie. Chociaż nieprzeszkadza mi ich toważystwo heh. Podeszłam do billego.
-przepraszam za tą maske....hehe....poniosło mnie....zgoda pogoda???-spytałam ballon boy'a.
Ballon boy do cb nic nie mam ale utemperuj swego kumpla co ? Uwież mi i tak mam PORYPANE życie
OdpowiedzUsuń