Właśnie leżałam na jakimś męszczyźnie.Spaliłam buraka i szybko wstałam z niego.Lekko się zachwiałam,ale na szczęście się nie przewróciłam.Spojżałam na chłopaka.
T-J-ja....z-zgubiłam się...
Powiedziałam.Boje się,ale muszę jakoś znaleść wyjście.Zresztą..chłopak nie wyglada jagby chciał coś mi zrobić lub mnie wyśmiać...potrząsnełam głową.Przecież ja go nie znam!Spuściłam wzrok.W tej chwili moje trampki wydają mi się naprawde interesujace.Westchnełam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz