Fabuła Regulamin Nabór & postacie Strona głowna

wtorek, 11 sierpnia 2015

Michi

Kiedy usłyszałam, że sobie zasłużył, otworzyłam buzie jakbym chciała coś powiedzieć - bo chciałam - ale jednak po chwili zamknęłam ją i się zarumieniłam, bo jak to głupio musiało wyglądać z mojej strony? Ja pieprze. A wracając do tego co powiedział, to tak szczerze, wolałam nie pytać, bo może by to było coś o czym tak naprawdę nie chciałam w ogóle wiedzieć.
Coś o czym nikt nie chciałby wiedzieć. Ale każdy ma swoje tajemnice, a to że jestem taka ciekawska to już inna sprawa.
Kiedy zadał mi to pytanie, zastanowiłam się, myślałam nad wszystkimi za i przeciw.
- W sumie... Jeśli to zobaczę, to może będę przygotowana na coś gorszego... Więc czemu nie - powiedziałam spokojnie.
Nagle wyciągnęłam w jego stronę rękę by go popacać po głowie, ale gdy go dotknęłam...
Boże. Zobaczyłam jak ten mężczyzna, w fioletowym mundurze wszedł do stroju Spring Bonniego, a temu puściły zawiasy. Prawdopodobnie przez to, że był mokry. Jezu, słyszałam jego krzyki i łamiące się kości. Nie chciałam... O Boże. Szybko odsunęłam się i zaczęłam głośno oddychać.
- Ja pierdole... - powiedziałam na głos przerażona, teraz moje nogi były jak z waty, a ja sama nie mogłam się ruszyć z przerażenia, przez to co zobaczyłam. Już po niedługiej chwili z moich oczy zaczęły lecieć łzy, a ja naprawdę nie mogłam się ruszyć, zaczęłam głośno łkać.
- J-ja... - zaczęłam, ale nie skończyłam.

7 komentarzy: