Uśmiechnęłam się widząc jego reakcje, gdy zobaczył tyle syfu na moim palcu, co prawda sama się skrzywiłam, ale on jest facetem, haha. Spojrzałam z uśmiechem na chłopaka, który właśnie patrzył przez okno, piękny widok, no nie powiem,spojrzałam na kamery, by zobaczyć, że niektórych animatroników nie ma. Zamknęłam drzwi od strony chłopaka i się skrzywiłam nieznacznie.
Uśmiechnęłam się jednak na słowa chłopaka.
- Mi to mówisz? Ja wiem, że piękny - powiedziałam już z takim delikatnym uśmiechem, by po chwili mieć już neutralną minę, jak prawie zawsze.
Kiedy jednak poczułam, ze chłopak na mnie patrzy, ja również odwróciłam głowę w jego stronę, by po chwili usłyszeć dość właściwe słowa, jak na naszą sytuacje.
- Ta, mnie chyba też, po pierwszej nocy tak szczerze, miałam już dość - powiedziałam do niego, po czym włożyłam swoją grzywkę opadającą na oko za ucho, ukazując tym samym drugie oczko.
Zamknęłam na chwilę oczy, bo poczułam niejakie zmęczenie, no jednak byłam w pracy więc szybko je otworzyłam i spojrzałam na chłopaka.
- Nie wiem jak ty, ale mi się spać chce - powiedziałam do niego. To było normalne, bo drugi raz w życiu jestem na nocnej zmianie. Zawsze pracowałam w dzień.
________________________________________________
Na historie chłopaka, tylko lekko się uśmiechnąłem. Boi się balonów w kształcie zwierzątek? To śmieszne trochę, ale lepiej to przemilczę.
Kiedy dziewczyna wstała i podeszła do mnie, słabo wymusiłem w jej stronę uśmiech, zmieniając się tym samym w swoją normalną postać i cicho nabrać trochę więcej powietrza, niż było mi potrzeba.
- Cześć Chica, w sumie to nudy - powiedziałem. Tak szczerze wolałem przemilczeć to że miałem popsute oko i to ze miałem wymienianą maskę. To było głupie, bo mogłem tego uniknąć i teraz nic by mi nie było.
Na kolejne słowa kolegi wzruszyłem ramionami, mimo wszystko na moich ustach pojawił się nikły cień uśmiechu.
- Jasne, czemu nie - powiedziałem - Tak dawno mnie nie było na powietrzu, ze to aż dziwne - dodałem po chwili szybko.
- Szalonego, zakładanie na głowę kartonu jest szalone? Słabo - powiedziałem wesoło, no chyba że nie o to chodzi, to trudno. Jak ja to mam w zwyczaju myśleć: What ever.
Przysłuchałem się o czym rozmawiają Foxy i Chica. Heh, czyli się pogodziły. To chyba dobrze? Tak sądzę.
________________________________________________
- Jak ty się odzywasz... "Czego?" Co to w ogóle za niekulturalne słowo? - zapytałam się z udawanym oburzeniem w głosie, co z moim akcentem brzmiało dość zabawnie, nawet dla mnie.
Jeszcze powiedziała to zanim otworzyła oczy! A to Ci niedobra - pomyślałam, po czym kiedy zmieniła się w człowieka i mnie przytuliłam, odwzajemniłam delikatnie uścisk, by zaraz się oderwać od dziewczyny.
- Jak po co? Chce Cie zaprosić na babską imprezę, ze mną Toy Chicą and Puppet, myślę że może być fajnie! - powiedziałam do przylepki, która "bezczelnie" leżała sobie głową na moim ramieniu i dalej się we mnie wtulała.
- Zero kultury moja droga! Ja Ci dam, chociaż nie... Albo... Nie... W każdym razie to bardzo ważna sprawa, ponieważ chciałabym abyś przyszła pobalować z nami - powiedziałam do niej rozbawiona.
Wyswobodziłam się z uścisku dziewczyny, by podejść po stołu po szklankę z wodą, która z niewiadomych powodów tu stała. Wróciłam do dziewczyny chlasłam ją w twarz i położyłam z powrotem kubek na miejsce.
- No wstawaj już! - powiedziałam do niej rozbawiona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz