-Nikogo nie bagatelizuje, Amy. Po prostu mam świadomość, że nic mi się z tego powodu nie stanie - powiedziałem z lekkim grymasem na twarzy. Trochę mnie to dołuje, momentami chciałbym czuć to ze jednak coś mi grozi. A tak to.. może ewentualnie pożar, ale tylko to. Bojje się ognia swoją drogą.
-Co to jest? -Zapytalem po chwili widząc w dłoniach dziewczyny jakiś kolorowy ruchommuy obrazek. Nie chciałem już mówić o tym ataku a w sumie nigdy nie widziałem czegoś takiego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz